Obciachowe pisoskie dziadersy jak dobrzy rodzice wprowadziły Polaków na europejski poziom życia i zaplanowały rozwój na przyszłość, coby te standardy utrzymać, jeśli nie zwiększyć. Żeby jak już ich zabraknie, dzieciom żyło się nadal tak dobrze, jak europejczykom, a może i lepiej.
A dzieci przywykły do sielanki i wygód. Otworzyły wszystkie możliwe odbiorniki mediów na europejski Zachód i upajały się najnowszą modą i trendami. Ale przy obiedzie znowu te dziaderskie gęby… A na dodatek ciągle o historii biadolą, aż się rzygać chce od słuchania o patriocie dziadku, co gonił Niemca i Ruska! Yyyy… Total kryndż…
W buncie do obciachu zaufały fajnemu wujkowi, co z zagranicy przyjechał ze złotym Roleksem, uśmiechnięty, zawsze w towarzystwie ślicznych lasek, w trendowych knajpkach poklepywany przez grubych miśków ze lśniących limuzyn. No i odstawiły dziaderskich rodziców do domu starców i poleciały za wujkiem.
Ale cóż to widzą? Wujkowy Rolex to tania podróba, panienki - płatne kurtyzany, a miśkom to wujek drycleaning odbiera i buty czyści. Dom rodziców pod zastaw poszedł. Kapitał z inwestycji przyszłościowych też trzeba wyjąć, bo wujek musi długi miśkom pospłacać. No to pozostaje sobie bajeczki na dobranoc pooglądać, co się uchowały na starym laptopie od rodziców - takie o jakichś pięknych lotniskach i elektrowniach… O! I fotki z wakacji w Egipcie się uchowały, co tośmy szli dwa metry przed rodzicami, no bo obciach z takimi za granicą, bo nawet po angielsku nie potrafią. Brr… Drugi kocyk by się przydał, bo coś chłodno w tym pokoju bez wuceta, wnyajętym od wujka. I kolacji nie było…
No to dobranoc i kolorowych snów! A szeptem się wyrwie „#TakDlaRozwoju” czy jakoś tak…
Kakooshka